Zakaz sprzedaży kosmetyków w aptekach - czy to dobry pomysł?

2016-10-17
Zakaz sprzedaży kosmetyków w aptekach - czy to dobry pomysł?Kilka dni temu jedna z opiniotwórczych gazet podała do wiadomości sensacyjne doniesienia dotyczące planowanych zmian w ustawie Prawo farmaceutyczne. Głównymi założeniami nowelizacji jest zakaz sprzedaży w aptekach kosmetyków oraz zakaz sprzedaży niektórych leków OTC na stacjach benzynowych i w sklepach. Jakie będą konsekwencje tych zmian, jeśli wejdą w życie? Czy czeka nas fala bankructw mniejszych aptek? Gdzie w takiej sytuacji zostanie przeniesiona sprzedaż dermokosmetyków?                         

Co z tymi kosmetykami? 

W obecnie opracowywanym projekcie Ministerstwo Zdrowia ?zabrało się? za porządkowanie aptek, z półek zniknąć mają dotychczas dostępne kosmetyki, w tym dermokosmetyki. Powodem jest chęć wyraźnego rozgraniczenia między aptekami a sklepami. Nie są znane szczegóły, ale jeśli zakaz ma objąć wszystkie kosmetyki, pytanie, co wówczas z tymi, które zawierają substancje lecznicze i mają konkretne wskazania lekarskie? Tego jeszcze nie doprecyzowano, zapewne będzie to tematem konsultacji między ministerstwem a środowiskiem farmaceutycznym. 

Konsekwencje finansowe dla aptek 

Wprowadzenie takiego zakazu z pewnością będzie miało poważne następstwa. Biorąc pod uwagę, że dochód ze sprzedaży innych produktów niż leki na receptę, leki OTC oraz wyroby medyczne i suplementy diety wielu aptekom pozwala na normalne funkcjonowanie. Aktualne prawo zobowiązuje apteki do posiadania na stanie drogich leków, ustalania niskich marży, a także skazuje na długie oczekiwanie na zwrot refundacji z NFZ, sprzedaż m.in. kosmetyków jest sposobem na podreperowanie budżetu. 

Gdzie teraz kupimy dermokosmetyki? 

Utrata tak poważnego gracza, jakim są apteki, będzie również problemem dla producentów dermokosmetyków, będą bowiem musieli szukać nowych miejsc sprzedaży dla swoich produktów. Czy będą to zwykłe drogerie? Plusem będzie z pewnością ogólnodostępność, minusem zaś brak profesjonalnej porady, na którą można było liczyć w aptece. A może dermokosmetyki staną się domeną profesjonalnych salonów kosmetycznych? Tu o poradę będzie łatwo, jednak cena, szczególnie w mniejszych gabinetach, może być wyższa. Jak w nowej rzeczywistości odnajdą się klienci, którzy do tej pory mogli skorzystać z wiedzy farmaceuty bądź pracującego w aptece specjalnego dermokonsultanta lub kosmetologa? Sprzedaż niektórych kosmetyków w aptece dawała klientowi jasny sygnał, że ma do czynienia z produktem specjalistycznym, gdy teraz ten sam będzie dostępny w zwykłej drogerii prestiż wielu marek może ucierpieć. 

Stacje benzynowe i sklepy już bez leków 

Ministerstwo Zdrowia w ramach rekompensaty dla farmaceutów równocześnie chce wprowadzić zakaz sprzedaży niektórych leków w sklepach i na stacjach benzynowych. Taki zabieg, według autorów nowelizacji, ma zwiększyć obroty aptek. Dla zwykłego Kowalskiego mieszkającego w małej miejscowości, w której nie ma żadnej apteki z całodobowym dyżurem, stacja benzynowa bywa ostatnią deską ratunku, gdy potrzebny jest nagle jakiś lek przeciwbólowy lub przeciwgorączkowy. Z drugiej strony trzeba przyznać rację, że dostępność do leków w Polsce nieco wymknęła się spod kontroli. 

Opłata dyspensyjna 

Innym pomysłem rządzących jest wprowadzenie tzw. opłaty dyspensyjnej. Ma to być stała kwota płacona przez pacjenta za wydanie leku. Jak na razie wysokość tej stawki nie została jeszcze ustalona. Mówi się jednak o tym, że z opłaty będą wyłączone niektóre grupy ? dzieci, kobiety w ciąży, seniorzy oraz osoby niepełnosprawne. 

Farmaceuta - nie tylko sprzedawca 

Kolejnym zapisem jest nałożenie na aptekarzy obowiązku opieki farmaceutycznej. Nie oznacza to jednak, że kogokolwiek ominie wizyta u lekarza. Do kompetencji farmaceuty nie będzie należało wypisywanie recept, a jedynie przygotowywanie tzw. przeglądów lekowych. Taki raport trafiałby finalnie do lekarza podstawowej opieki lekarskiej. Mimo że to dopiero pomysł, pojawiają się już głosy krytyczne, że farmaceuci nie będą obiektywni i będą wykorzystywać swoją pozycję doradcy, polecając substancje zapewniające im wymierne korzyści finansowe. Sami aptekarze cieszą się natomiast, że ich wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów nareszcie zostanie doceniona i należycie wykorzystana. 

Koniec monopolu! 

Nowa ustawa na celowniku ustawia również koncentrację aptek sieciowych bądź aptek pod szyldem jednego właściciela. W jednym województwie nie będzie możliwości funkcjonowania kilku aptek, będących własnością jednego właściciela, nawet gdy konkretne placówki będą zarejestrowane na różne podmioty. Standardowo sytuacja ta ma plusy i minusy. Przede wszystkim chodzi o to, że jeden właściciel/jedna sieć nie będzie mogła ustalać cen na danym obszarze. Z drugiej strony sieci aptekarskie mogą negocjować z hurtowniami, znacznie obniżając koszty. Na ten zakaz niemal natychmiast podniosły się głosy, że najbardziej poszkodowani zostaną klienci. 

Czy zmiany wejdą w życie, czas pokaże! Jednak już teraz można powiedzieć, że odebranie aptekom poważnego zastrzyku finansowego, jakim są dochody ze sprzedaży kosmetyków, z pewnością wielu nie wyjdzie na dobre. Z drugiej strony, jak wiadomo, Polak potrafi i pewnie znajdą się w nowym prawie luki, które zaradny farmaceuta będzie mógł wykorzystać. Zobaczymy.

Autor: Ewa Krulicka, i-Apteka.pl

Pokaż więcej wpisów z Październik 2016
* Przed użyciem leków zapoznaj się z jego ulotką, która zawiera wskazania, przeciwskazania, dane dotyczace działań niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczace stosowania produktu leczniczego, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij